Polska Akcja Humanitarna > Aktualności
Polska Akcja Humanitarna w Osetii Południowej
piątek, 14 listopada 2008
PAH udzieliła pomocy ofiarom konfliktu w Osetii Południowej. Organizacja dostarczyła potrzebującym odzież, lekarstwa oraz kaloryfery olejowe i okna o wartości ok. 10 tys. dolarów.

Ze względów proceduralnych dopiero teraz - na początku listopada Polska Akcja Humanitarna mogła wjechać do Osetii Południowej. PAH nawiązała kontakt z lokalnymi organizacjami m. in.: Organizacją Społeczną Centrum Ochrony Praw Pogorzelców „Renesans 2008” i Południowo - Osetyńską Organizacją Społeczną „Sprawiedliwość”. We współpracy z nimi PAH kupiła ciepłą odzież, kaloryfery olejowe, lekarstwa oraz okna o wartości ok. 10 tys. dolarów. Wszystkie dary zostały rozdane poszkodowanym, wybranym na podstawie spisów przygotowanych przez organizacje lokalne.

W 40-tysięcznym Cchinwale ( inaczej Cchinwali) zostało uszkodzonych, zburzonych lub spalonych 376 budynków. Były to gmachy użyteczności publicznej (siedziba rządu, parlament, szkoły, przedszkola) i domy prywatne. Większość budynków straciła szyby w oknach. Na razie odbudowywane są gmachy użyteczności publicznej oraz prywatne z niewielkimi zniszczeniami. Rozbiórkę i odbudowę tych, które zostały całkowicie zniszczone odłożono na późniejszy termin.

W mieście jest poważny problem z ogrzewaniem. Stały dopływ gazu został odcięty. Buduje się nowy rurociąg, ale będzie on gotowy dopiero na wiosnę przyszłego roku. Ludzie dostają bezpłatnie butle gazowe, ale tylko w takiej ilości, która ledwie starcza do gotowania. Brakuje drewna i węgla. Niewielkie ich ilości przywożone są z Władykaukazu. Ludzi nie stać jednak na zakup tych surowców. Samochód drewna, starczający na dwa miesiące grzania w piecu, kosztuje 8-12 tys. rubli, a drewno jest wilgotne i trzeba je pociąć. W wielu domach nie ma również wody.

Ci, którzy stracili dach nad głową mieszkają u krewnych bądź sąsiadów, w prowizorycznych „wagonikach” lub altankach ogrodowych. Niektórzy mieszkają na swoich posesjach, w namiotach rozbitych obok spalonych domów. Często, jeśli w budynku ocalała chociaż jedna izba, mieszka w niej cała rodzina. Są też poszkodowani, którzy nie znaleźli dachu nad głową u swoich bliskich oraz uciekinierzy z terenów pozostających obecnie poza granicą Osetii Płd. Ci mieszkają w dawnych pomieszczeniach biurowych składów zboża.

Poszkodowani dostają od państwa po 10 tys. rubli rosyjskich na osobę, ale nie więcej niż 50 tys. na rodzinę. Pieniądze otrzymują obywatele zarejestrowani w Płd. Osetii. Jeśli ktoś był zarejestrowany poza Osetią, np. w Gruzji czy w Płn. Osetii – takich uprawnień nie ma. Te pieniądze nie pokrywają potrzeb. Są jedynie częściowym zadośćuczynieniem.

Adelajda Kołodziejska
Specjalista ds. Kontaktu z Mediami
Polskiej Akcji Humanitarnej

tel.: 501 66 33 33

Pobierz informację w formacie WORD


Newsletter
Chcesz otrzymywać informację o bieżących wydarzaniach i naszych planach? Skorzystaj z naszego newslettera.
Sonda
Czy podoba Ci się nowa butelka Cisowianki dla Sudanu?
Tak
Nie
Linki